• Wpisów: 284
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 20:05
  • Licznik odwiedzin: 37 821 / 1837 dni
 
kuczkaxd
 
Minął jeden dzień. Nikt się do siebie przez ten czas nie odzywał. Czułam się źle. Ogólnie fizycznie i psychicznie... A wiecie jak to jest? Psychicznie czujecie, jak rozpadacie się na małe kawałki brylantów. W środku macie chaos, gubicie się wymawiając najprostsze słowa. Ja w tej chwili potrzebuje kogoś, kto by mnie przytulił, bo czuję, że już dłużej nie wytrzymam bez wsparcia. Potrzebuje najbliższych, którzy kopną mnie w dupę i powiedzą "będzie dobrze, olej przeszłość". Stan psychiczny odbija się moim stanem fizycznym. Moja psychika kuleje, niczym facet bez jednej nogi. Cierpi bezzwłocznie. Utonęła, już gdzieś na środku oceanu, gdzie dna nie widać.. Rozpływa się, zabijając mnie od środka. Czuję się bezsilna. Nie umiem nic dobrze zrobić. Najchętniej w tym momencie usiadłabym w kącie i pomyślała nad swoim życiem. Chciałabym zacząć wszystko od nowa. Poznać nowych ludzi, może wtedy byłoby dobrze. Długo tak nie pociągnę.....
Siedzę teraz w pokoju przeglądając moją komórkę i stare zdjęcia. Folder jest zatytułowany, „od kiedy to się wszystko zaczęło". Dziwię się, dlaczego taki głupi tytuł... Na jednym zdjęciu widzę nasz pierwszy pocałunek. Oj działo się działo... Teraz jak sobie o tym pomyślę.... Kolejne zdjęcie przedstawia spotkanie Julki z Karolem.. Strasznie chce im pomoc. Jednakże wiem, iż nie jestem w stanie nic zrobić. Nienawidzę bezsilności. Czuję się wtedy taka słaba i pusta w środku.
Dobra dość mojego użalania się nad sobą. Wstaję i idę do pokoju Julki.
- Mogę wejść? - Pukam delikatnie do drzwi.
Bezskutecznie....
- Julka.... - Wzdycham.
- Zostaw ją. - Podchodzi do mnie Lukas.
- To nasza przyjaciółka... - Spoglądam lodowatym wzrokiem na męża.
- Jak kocha to wróci. - Odpowiada.
Od kiedy on taki mądry..
- No właśnie.. A Ty? Kiedy powróci ten stary Lukas, którego pokochałam? - Pytam.
- Oj skarbie. To nadal ja. - Podchodzi i całuje mnie w czoło.
Zupełnie go nie poznaje.. Najpierw na mnie krzyczy, a potem jest taki kochany..  
- Wychodzę. - Dodaje.
Nic nie odpowiadam, po to, by znów nie rozpętać kłótni.
- Wychodzę..... - Powtarza, poważniejszym tonem.
- Dobrze. - Odpowiadam.
- Tylko? - Łapie za klamkę.
- Tak... Gdziekolwiek idziesz, to baw się dobrze. - Mówię, sarkastycznym głosem.
- Porozmawiamy jak wrócę. - Wychodzi.
- Zawsze tak mówisz.. - Myślę.
No cóż, skoro mój mąż, ma mnie solidnie gdzieś.. To, podejmuję kolejną próbę dostania się do Julii. Niestety, nie daje rady..
Nazajutrz. Godzina 10. Budzę się w swoim bardzo wygodnym łóżku. Oczywiście, nie ma obok Lukasa. I co ja mam teraz o nim myśleć? Jestem w pełni przekonana, że nawet nie raczył wrócić na noc. Wstaję i udaję się do łazienki. Po drodze czeka na mnie mila niespodzianka.
- Dzień dobry! - Krzyczy z kuchni Julia.
Moja minka jest bezcenna.
- Julia.... Wszystko sama zrobiłaś? - Oglądam z niedowierzaniem nakryty stół.
- Nie. No, co Ty. - Uśmiecha się.
- Pomógł mi Lukas. Poszedł tylko do sklepu po herbatę, bo zauważyłam, że się skończyła. - Dodaje.
Lukas pomaga w śniadaniu? Na dodatek Julce, która wczoraj nie dawała żadnego znaku życia? Coś mi tu nie pasowało.
- Lena, stało się coś? - Patrzy na mnie.
- Nie, dlaczego? - Pytam.
- Jesteś blada jak ściana.. Jadłaś coś wczoraj? - Zauważa.
Wróciła stara, nadopiekuńcza Julia.
- Wiesz, co.. Nie pamiętam nawet.. Lepiej pójdę się ubrać. - Idę w stronę łazienki.
- Tylko ubierz się ciepło. Na dworze jest zimno i na minusie. - Odkrzykuje.
Jestem zaszokowana! Nie potrafię się nawet wysłowić... Dzień zaczął się pięknie! Julka w bardzo dobrym humorze. A Lukas? Nie pamiętam, kiedy ostatni raz poszedł rano do sklepu. Chyba, kiedy zaczął się nasz związek.. Ale dawno to było! Ha!

_______________________________________________________
I takim oto sposobem, dodaję kolejny, nudny rozdział.. Po długim czasie, za który przepraszam. :( Mam nadzieję, że się spodoba, bo w ogóle nie miałam na niego czasu! A wena.. Wole nawet nie komentować… ;c

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków